Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nie rozmawiaj ze mną. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nie rozmawiaj ze mną. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 stycznia 2015

Nie rozmawiaj ze mną (3)

No, tada! Wróciłam, tak sądzę. Nie było mnie długo, wiem, ale spokojnie. Nie porwali mnie kosmici, nikt mnie nie zamordował, jestem tutaj. Miałam po prostu mały kryzys osobowości, a codzienne wstawanie do szkoły też w pewien sposób zniechęcało mnie do jakichkolwiek akcji nieobowiązkowych po powrocie do domku. Pierwsze co dodam, to właśnie te opowiadanie, ale postaram się później pociągnąć resztę dalej, mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe :) No i pytanko - jak w nowym roku? :P


                                                    Nie rozmawiaj ze mną

      Reszta dnia Dominicowi upłynęła nad wyraz spokojnie. Pochodził po domu, posłuchał muzyki i z nudów nawet przeczytał parę stron książki, co w ostatnich czasach było u niego rzeczą trochę więcej niż dziwną. Wydarzenia zmieniają ludzi, ale chyba wszyscy w tym domu mieli nadzieję, że wyjdą na prostą. Musieli, przecież nie było innej możliwości, prawda? Chłopak przez większość czasu zadawał sobie te, głównie retoryczne, pytania. Wzdychał i patrzył przez wszystkie możliwe okna, ogarnięty jakąś niesamowitą melancholią. To miejsce coś mu przypominało, jakby już skądś je znał.

poniedziałek, 1 września 2014

Nie rozmawiaj ze mną (2)

A więc, tada druga część jest! Zaczynam to pisać w wakacje, a dodaję w roku szkolnym... ale kicha, co? Po części się cieszę, a z drugiej strony jestem lekko niezadowolona. Dość wolności, późnego chodzenia spać, zarywania nocek i odsypiania w dzień... Znajomi też będą mieć mniej czasu, eh :( No ale nic, musimy razem znaleźć jakieś pozytywne strony, trzymajmy się!



      Poranki na przedmieściach są rzeczą niezwykle przyjemną i, w sumie, piękną. Szczególnie, gdy twoje okno wychodzi na pole lawendy prowadzące ścieżką do połyskującej delikatnym srebrem tafli jeziora i rosnącego za nim lasu. Dominic nie mógł zasnąć, więc usiadł na szerokim, drewnianym parapecie, obserwując jak natura powoli budzi się do życia. Nie przejmował się zbytnio chłodem, który odczuwał, bo próbował przypomnieć sobie swój sen.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Nie rozmawiaj ze mną (1)

Więc jest to nowe opowiadanie, żeby oderwać się od rzeczywistości romansów choć na chwilę. Ma być to w zamierzeniu horror, o który poprosiła mnie i zainspirowała wspaniała Patrycja! :* Dlatego właśnie biorę się za pisanie, bez zbędnych słów, niedługo też możecie doczekać się Anahi - ponieważ Noah wreszcie zaczął opowiadać :) Tak, więc, czytajta i komentujta jeśli możeta! ( a wiem, że możecie, macie nawet włączoną opcję anonimowości...) :p


      Dominic od początku nie był za przeprowadzką do nowego miasta. Musiał porzucić szkołę, znajomych i karierę sportową, którą na dobrą sprawę dopiero rozpoczął. Ojciec stwierdził, że tak będzie najlepiej dla rodziny, głównie mając na uwadze matkę z napadami depresyjnymi. Pewnego dnia po prostu wszedł do pokoju chłopaka i oznajmił, że wyjeżdżają na drugi koniec kraju. Zdanie jego i młodszej siostry, która mimo tego, że chodziła do przedszkola i zrobiła o to wielką awanturę, się nie liczyło.